PRZEWODNICZĄCY

Zbigniew Rogodziński
WICEPRZEWODNICZĄCY

Krzysztof Wojtkowiak
WICEPRZEWODNICZĄCY

Łukasz Kwas
WICEPRZEWODNICZĄCY

Dariusz Wojcieszak

Zbigniew Rogodziński

Krzysztof Wojtkowiak

Łukasz Kwas

Dariusz Wojcieszak
Zauważyłem w komentarzach, że pod postami gdzie pojawiają się petycje czy luźne pomysły z kolejnymi propozycjami ulg dla określonych grup dawców krwi coraz częściej wyrażacie z tego powodu niezadowolenie. Oczywiście nie każdy pomysł źle oceniacie ale te, które płyną bezpośrednio od polityków szczególnie.
I tym razem przedstawię Wam taką propozycję a mianowicie dwie posłanki skierowały zapytanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Czy istnieje możliwość rozszerzenie listy beneficjentów ulgi również dla Zasłużonych Honorowych Dawców Krwi przed 60. rokiem życia?” jeżeli chodzi o opłacanie abonamentu radiowo-telewizyjnego.
Oto odpowiedź sekretarza w imieniu Ministra:

Szanowny Panie Marszałku,
odpowiadając (…) w sprawie rozszerzenia katalogu ulg z tytułu płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego, uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.
Obecnie obowiązująca ustawa z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1204) określa w art. 2 pkt 1 warunki pobierania opłat abonamentowych. Zgodnie z ww. przepisem za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych pobierana jest opłata abonamentowa. Kontrolę wykonywania obowiązku rejestracji
odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych oraz obowiązku uiszczania opłaty abonamentowej prowadzi operator wyznaczony w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe – Poczta Polska S.A., która jest także zobowiązana do pobierania opłat abonamentowych.Jednocześnie ustawa przewiduje, że z opłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego w Polsce zwolnione są określone grupy osób. Zwolnienia te wynikają z art. 4 ust. 1 ustawy o opłatach abonamentowych. Uprzejmie informuję, że w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego obecnie prowadzone są prace polegające na wdrożeniu Europejskiego Aktu o Wolności Mediów do polskiego porządku prawnego, które mają na celu m.in. całkowitą reformę systemu
finansowania mediów publicznych z uwagi na jego nieefektywność. Przygotowany przez resort kultury projekt zawiera propozycję całkowitego uchylenia ustawy o opłatach abonamentowych i zastąpienie jej finansowaniem z budżetu państwa. Na stronie MKiDN dostępna jest koncepcja wdrożenia EMFA wraz z raportem z konsultacji społecznych.W związku z powyższym inicjatywa dalszego rozszerzenia katalogu osób zwolnionych od opłat abonamentowych wydaje się niecelowa.
Z poważaniem
z up. MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO
SEKRETARZ STANU
Maciej Wróbel
Małe przypomnienie kto obecnie jest zwolniony z opłaty. Do osób zwolnionych należą m.in.:
1. Osoby po 75. roku życia – zwolnione automatycznie, bez konieczności rejestracji.
2. Osoby z orzeczoną znaczną niepełnosprawnością (I grupa inwalidzka) lub całkowitą niezdolnością do pracy.
3. Osoby niesłyszące (z uszkodzonym narządem słuchu, u których stwierdzono całkowitą głuchotę lub obustronne upośledzenie słuchu).
4. Osoby niewidome (z ostrością wzroku nieprzekraczającą 15%).
5. Osoby, które ukończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza 50% przeciętnego wynagrodzenia krajowego.
6. Renciści, których renta nie przekracza 50% przeciętnego wynagrodzenia.
7. Bezrobotni zarejestrowani w urzędzie pracy.
8. Osoby otrzymujące świadczenia socjalne z pomocy społecznej.9. Osoby otrzymujące zasiłek pielęgnacyjny lub świadczenie pielęgnacyjne.
10. Inwalidzi wojenni i wojskowi oraz kombatanci.
11. Osoby represjonowane z powodów politycznych.
12. Członkowie rodzin po zmarłych kombatantach i inwalidach wojennych, pobierający po nich świadczenia.
Źródło :

„Ta ustawa (o Karcie Rodziny Mundurowej - przyp. red.), to nie jest zamknięty twór. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w trakcie prac legislacyjnych, czy później na drodze nowelizacji, poszerzać grono uprawnionych” – mówi w rozmowie z InfoSecurity24.pl Konrad Frysztak, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, a zarazem jeden z trzech posłów wnioskodawców ustawy o Karcie Rodziny Mundurowej. „Te rozwiązania są oczywiście uzgodnione na poziomie ministerialnym” - mówi Frysztak. I jak dodaje, „to jest de facto wspólny projekt MSWiA oraz MON”. Pytany o to, czy resort finansów zaakceptował skutki finansowe nowych rozwiązań, zapewnia, że wszystko jest uzgodnione i podkreśla, że trzeba pamiętać, że „niski deficyt nas nie obroni. Obronią nas ludzie i sprzęt, który dostaną”.
Dominik Mikołajczyk: Karta rodziny mundurowej to wspólny pomysł MSWiA i MON. Dlaczego w takim razie w Sejmie pojawił się projekt poselski a nie rządowy?
Konrad Frysztak, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych: To jest de facto wspólny projekt MSWiA oraz MON. Te rozwiązania są oczywiście uzgodnione na poziomie ministerialnym, zarówno z jednym, jak i drugim resortem. Czasem tak się zdarza, że chcąc, by prace przebiegły sprawniej, niechętnie, ale wykorzystujemy możliwości regulaminu Sejmu i projekty poselskie.
Zapytam w takim razie wprost. Ta ustawa została napisana przez posłów, czy powstała w ministerstwie?
Tak jak powiedziałem, jest to wspólny projekt. Jego wypracowanie nie byłoby oczywiście możliwe bez wsparcia resortów. To jest oczywiste. Chociażby kwestie dotyczące nakładów finansowych. Nie chcieliśmy tworzyć bardzo specyficznych przepisów na rzecz ministrów, bez pewności, że ci dysponują określonymi możliwościami. Jasne jest, że takie rozwiązania muszą być uzgadniane.
Ustawa dotyczy kwestii społecznych, a tymczasem, nie musi być ona – jako projekt poselski – konsultowana choćby ze związkami zawodowymi działającymi w MSWiA. Nie stoi to Pana zdaniem trochę w sprzeczności do całej idei tych rozwiązań?
Projekty poselskie również muszą być konsultowane społecznie i ten projekt też przejdzie przez ten proces. Nie będzie on organizowany wprawdzie przez Rządowe Centrum Legislacji, ale zapewniam, że konsultacje się odbędą. Zostaną zorganizowane, zgodnie z przepisami, przez Kancelarię Sejmu.
Jaki jest cel tych rozwiązań? Co chcecie osiągnąć? Bo wydaje się, że zniżka na paszport, czy przejazd koleją to trochę za mało by skłonić młodych ludzi do wstępowania w mundurowe szeregi.
Pamiętam, kiedy powstawała Karta Dużej Rodziny. Mam również swoje lokalne doświadczenia związane z tworzeniem takich kart przywilejowych czy bonifikatowych. Zawsze na początku może wydawać się, że czegoś jest za mało, ale to jest produkt otwarty. Produkt, który będzie ewoluował.
Karta Dużej Rodziny w pierwszej fazie też nie miała zbyt wielu partnerów, a teraz część rodzin nie wyobraża sobie życia bez niej. Proszę mi wierzyć, że możliwości dodatków, bonifikat w Karcie Rodziny Mundurowej z czasem będą się zwiększać. Jaki jest cel? Chcemy zachęcać w kolejny, tym razem miękki sposób, do wstępowania w mundurowe szeregi, przybliżać Polkom i Polakom służby mundurowe, pokazywać, jakie możliwości daje służba w polskim mundurze.
Wierzy Pan w skuteczność tego rozwiązania?
Wierzę w tę skuteczność dokładnie w taki sam sposób, jak w każde inne rozwiązanie, które coś zmienia. Gdybyśmy nie podejmowali żadnych działań, to skuteczność byłaby po prostu zerowa. Oczywiście można nic nie robić, ale wtedy nic się nie zmieni. Nawet jeśli przekonamy część osób do tego, że warto założyć mundur, to już będzie to sukces.
Kiedy ta karta trafi do telefonów, do mObywatela i do portfeli Polaków, z czasem nikt nie będzie się zastanawiał nad tym, czy warto było to robić, czy nie. Po prostu będzie traktował to rozwiązanie jako coś oczywistego. Takie programy funkcjonują na świecie, mają różne poziomy wsparcia, różne poziomy dodatków. W projekcie wymieniliśmy enumeratywnie m.in. te dotyczące dopłat do biletów kolejowych czy zniżek na paszporty. Ma to swój wymierny skutek finansowy, który znajduje odzwierciedlenie w budżecie państwa. Ale to nie są jedyne rzeczy, które – w co wierzę – pojawią się w tej ustawie.
Nie obawia się Pan – a takie głosy już się pojawiały – że rozwiązania, które proponujecie, mogą nie być do końca zgodne nie tylko z prawem UE, ale też Konstytucją. Sceptycy twierdzą, że faworyzowanie jednej grupy zawodowej jest dość ryzykowne.
Nie widzę tutaj konfliktu z Konstytucją. Nie widzę również tutaj jakiegokolwiek konfliktu z przepisami unijnymi. Idąc tym tokiem myślenia, kolejarze korzystający wraz z rodzinami ze zniżek na przejazdy też byliby w jakiś sposób szczególnie traktowani? To też jest niekonstytucyjne? No nie. To już jakieś darcie szat ze strony ludzi, którzy chyba nie do końca stoją murem za polskim mundurem.
Czyli Pana zdaniem nie ma ryzyka, że na jakimś etapie pojawi się kłopot prawny związany z tą ustawą?
Nie, uważam że takiego ryzyka nie ma i mówię to jako prawnik. Tak, jak powiedziałem, te rozwiązania, nie stoją w sprzeczności ani z prawem unijnym, ani z Konstytucją.
Projekt dotyczy żołnierzy i funkcjonariuszy służb nadzorowanych przez MSWiA – oraz ich rodzin – ale mundurowych w Polsce jest więcej. Dlaczego w tych przepisach nie uwzględniono funkcjonariuszy Służby Więziennej, służb specjalnych, Służby Celno-Skarbowej i Straży Marszałkowskiej?
Po pierwsze, mówimy tutaj o dwóch resortach. W pierwszym pytaniu przypominał Pan, że o pomyśle wprowadzenia Karty Rodziny Mundurowej mówili ministrowie obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji.
Proszę pamiętać, że Służba Więzienna podlega pod ministra sprawiedliwości, Służba Celno-Skarbowa pod ministra finansów, specsłużby pod ministra koordynatora, a Straż Marszałkowska pod Marszałka Sejmu. Każdy z tych resortów – jeśli chce by podlegli mu funkcjonariusze byli częścią tego programu – powinien wyasygnować na ten cel odpowiednie środki finansowe.
Ale ta ustawa, to nie jest zamknięty twór. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w trakcie prac legislacyjnych, czy później na drodze nowelizacji, poszerzać grono uprawnionych. Jednak, raz jeszcze powtórzę, że to będzie wymagało zaangażowania dodatkowych środków, a do tej pory ministrowie, nadzorujący służby, o których Pan wspomniał, takiego działania nie podjęli i nie artykułowali takich potrzeb.
Tylko projekt, o którym rozmawiamy, formalnie jest przedłożeniem poselskim, więc nie musi w żaden sposób ograniczać się do dwóch resortów, które były pierwotnie pomysłodawcami rozwiązań.
Jasne, że tak. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że z każdego takiego rozwiązania, niosącego korzyści dla mundurowych, chciałaby skorzystać jak największa grupa funkcjonariuszy. Przywykłem trochę do tego, że np. w sprawie świadczenia mieszkaniowego zgłosił się funkcjonariusze KAS, czy Służby Więziennej.
Z rozmowy widzę, że ma Pan wyrobioną opinię co do tego, że to dzisiaj jest bardzo ramowe rozwiązanie.
Tak, czytam te przepisy.
Ale zapewniam Pana, że wewnątrz tej ramy pojawią się za chwilę, wraz z uruchomieniem programu, różnego rodzaju elementy uzupełniające. Pozwolą one na to, by mówić o znacznie szerszym działaniu wspólnie z dołączającymi do projektu partnerami.
To porozmawiajmy o tych partnerach. Karta, z jednej strony, zakłada zniżki oferowane, nazwijmy to przez państwo – wspomniane paszporty, czy zniżki na kolej - z drugiej, opierać ma się na rabatach pochodzących, jak rozumiem, od firm prywatnych, które do tego programu przystąpią. Sądzi Pan, że biznes odpowie na to zapotrzebowanie?
Z uporem maniaka wrócę do przykładu związanego z Kartą Dużej Rodziny. Proszę zobaczyć w ilu miejscach dzisiaj rodziny wielodzietne mogą korzystać ze zniżek.
Zakładam, że tutaj najlepszym testem będzie po prostu czas, który przełoży się na liczbę partnerów, honorujących Kartę. Nie jest też wielką tajemnicą, że dzisiaj współpraca, wspieranie polskich funkcjonariuszek, funkcjonariuszy i żołnierzy jest pewnego rodzaju „trendem”. Zwiększa się zaufanie i szacunek do służb mundurowych, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to są ludzie, którzy niosą nam pokój i spokój, pewnego rodzaju stabilizację. Moim zdaniem, jest to również wartość dodana dla potencjalnych partnerów, nie tylko tych zależnych od państwa.
Wrócę do tego, o czym już Pan wspomniał, czyli do finansowania. Koszty funkcjonowania Karty Rodziny Mundurowej nie są może ogromne, ale to nadal około 40 mln zł rocznie, a w pierwszym roku 50 mln zł. Resort finansów zgodzi się na to dodatkowe obciążenie dla budżetu?
Tak, to jest uzgodnione. Mówiąc nieco bardziej generalnie musimy też pamiętać, że niski deficyt nas nie obroni. Obronią nas ludzie i sprzęt, który dostaną. Sprzęt kupujemy, a ludzi musimy zachęcić i zmotywować do tego, by wstępowali do służby. Na bezpieczeństwie naprawdę nie można oszczędzać.
Te kwoty, o których Pan wspomniał, w pierwszym roku wynikają z tego, że system trzeba zbudować, postawić, mówiąc kolokwialnie „nakarmić”. Część z tych wydatków, jakie trzeba ponieść na starcie, w kolejnych latach nie będą występować.
Odpowiadając, zacytuję mojego serdecznego kolegę, senatora, kiedyś wiceministra: „To jest silne państwo. Ono to wytrzyma”. Moja babcia mawiała też, że „biednego nie stać na dziadostwo”.
W przypadku Karty Rodziny Mundurowej mówimy o tak zwanych wydatkach miękkich. To nie są inwestycje infrastrukturalne, czy zakupy. Od tego nie przybędzie armatohaubic, czy dodatkowych wozów dla straży pożarnej. Inwestujemy w ludzi. Być może dzisiaj ten projekt nie wydaje się zjawiskowy, ale zawsze byłem zwolennikiem tego, że takie rzeczy trzeba budować przez lata.
Dzisiaj ktoś mówi: „ładuj”, może nawet „celuj”. Za kilka tygodni padnie komenda „strzał”. Ale do „trafienia” dojdzie za kilkanaście miesięcy, a może za kilka lat i wtedy przyniesie to wymierne efekty, które będą policzalne.
Na koniec proszę, żeby dokończył Pan zdanie: „Projekt karty rodziny mundurowej poprawi sytuację w służbach mundurowych, bo…”
…bo może zwiększyć liczbę osób, które będą wstępowały w szeregi polskich służb mundurowych.
Dziękuję za rozmowę.
- źródło: infosecurity24
– święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada o godzinie 12:00 dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918). Święto zostało ustanowione ustawą z dnia 23 kwietnia 1937[1], zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945[2], przywrócono je ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989[3]. Jest dniem wolnym od pracy.Narodowe Święto Niepodległości – święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada o godzinie 12:00 dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918).
Święto zostało ustanowione ustawą z dnia 23 kwietnia 1937[1], zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945[2], przywrócono je ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989[3]. Jest dniem wolnym od pracy.Narodowe Święto Niepodległości – święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada o godzinie 12:00 dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918). Święto zostało ustanowione ustawą z dnia 23 kwietnia 1937[1], zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945[2], przywrócono je ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989[3]. Jest dniem wolnym od pracy
01_Plan_lekcji.jpg
01_Plan_lekcji.jpg 3.83MB2_GBA_–_średni_samochód_gaśniczy.jpg
2_GBA_–_średni_samochód_gaśniczy.jpg 3.31MB3_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg
3_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg 3.28MB4_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg
4_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg 3.21MB5_SKRt_–_samochód_lekki_ratownictwa_technicznego.jpg
5_SKRt_–_samochód_lekki_ratownictwa_technicznego.jpg 3.11MB6_SRw_–_samochód_grupy_specjalistycznej_ratownictwa_wysokościowego.jpg
6_SRw_–_samochód_grupy_specjalistycznej_ratownictwa_wysokościowego.jpg 3.42MB7_SDł_–_samochód_dowodzenia_i_łączności.jpg
7_SDł_–_samochód_dowodzenia_i_łączności.jpg 2.85MB8_SCKw_–_samochód_ciężki_kwatermistrzowski.jpg
8_SCKw_–_samochód_ciężki_kwatermistrzowski.jpg 3.17MB9_SCKn_–_ciężki_samochód_–_nośnik_kontenerowy.jpg
9_SCKn_–_ciężki_samochód_–_nośnik_kontenerowy.jpg 3.34MB10_SCH_–_samochód_ciężki_z_podnośnikiem_hydraulicznym.jpg
10_SCH_–_samochód_ciężki_z_podnośnikiem_hydraulicznym.jpg 3.14MB

Poniżej pliki (*.jpg) w dużej rozdzielczości do pobrania, wydrukowania, wycięcia i sklejenia.
01_Plan_lekcji.jpg
01_Plan_lekcji.jpg 3.83MB2_GBA_–_średni_samochód_gaśniczy.jpg
2_GBA_–_średni_samochód_gaśniczy.jpg 3.31MB3_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg
3_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg 3.28MB4_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg
4_GCBA_–_ciężki_samochód_gaśniczy.jpg 3.21MB5_SKRt_–_samochód_lekki_ratownictwa_technicznego.jpg
5_SKRt_–_samochód_lekki_ratownictwa_technicznego.jpg 3.11MB6_SRw_–_samochód_grupy_specjalistycznej_ratownictwa_wysokościowego.jpg
6_SRw_–_samochód_grupy_specjalistycznej_ratownictwa_wysokościowego.jpg 3.42MB7_SDł_–_samochód_dowodzenia_i_łączności.jpg
7_SDł_–_samochód_dowodzenia_i_łączności.jpg 2.85MB8_SCKw_–_samochód_ciężki_kwatermistrzowski.jpg
8_SCKw_–_samochód_ciężki_kwatermistrzowski.jpg 3.17MB9_SCKn_–_ciężki_samochód_–_nośnik_kontenerowy.jpg
9_SCKn_–_ciężki_samochód_–_nośnik_kontenerowy.jpg 3.34MB10_SCH_–_samochód_ciężki_z_podnośnikiem_hydraulicznym.jpg
10_SCH_–_samochód_ciężki_z_podnośnikiem_hydraulicznym.jpg 3.14MB


Aplikacja mObywatel 2.0 to asystent obywatela, dzięki któremu załatwianie spraw urzędowych jest prostsze i wygodniejsze – bez wychodzenia z domu. W aplikacji tej zintegrowane są: dowód osobisty, prawo jazdy, posiadane pojazdy, legitymacja emeryta-rencisty, (tylko ZUS), legitymacja radcy prawnego, legitymacja adwokacka, legitymacja studencka, legitymacja szkolna (sic!), PZW pielęgniarki i PZW, położnej karta dużej rodziny, a także cyfrowy dokument dla osób z ukraińskim obywatelstwem, które przekroczyły granicę polsko-ukraińską po 24 lutego 2022 roku, a także wiele innych zaświadczeń i usług. Wśród tych dokumentów nie ma legitymacji emerytów i rencistów mundurowych.
18 września br. Przewodniczący Federacji wystąpił do Wicepremiera – Ministra Cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego z pytaniami - czy i kiedy w aplikacji mobilnej mObywatel do indywidualnych „portfeli” użytkowników będzie można dodawać legitymacje emerytów-rencistów wojska i pozostałych służb mundurowych (TUTAJ).
Na adres Federacji wczoraj wpłynęła odpowiedź, z której wynika, że „resorty siłowe” i podlegające im organy emerytalno-rentowe, mające w swych strukturach wysoce wyspecjalizowane służby informatyczne, do tej pory nie poradziły sobie z tym problemem i nie wiadomo kiedy sobie poradzą.
